czwartek, 4 lipca 2013

026 "Kradzione róże"

Hej!
Jak Wam leci początek wakacji? Bo mi- fatalnie. Stało się właśnie to, czego się obawiałam- na skutek nieporozumień mój ukochany zespół przestał grać w obecnym składzie i pod obecną nazwą. Nie ukrywam, że jest mi przykro, ale po "sesji" pogadankowej z większością bandu znam już powody ich decyzji. Chciałabym jeszcze pogadać z Pierwszym Po Bogu w zespole, ale raczej i tak nic z tego nie wyniknie...
No cóż, nie o tym dziś chciałam pisać :)

Przedwczoraj spędziłam cały dzień na czytaniu książki. W moje ręce wpadły "Kradzione róże" Anny Łaciny. Przyznam, że wciągnęła mnie ta historia na maksa...
Dwie siostry. Wakacje, których nie zapomną. Brzmi tandetnie? Do czasu...
Róża i Jaśmina Celer cieszą się z nadchodzących wakacji. Starsza, Jaśka, jedzie z przyjaciółmi do Grecji. Róża idzie na pielgrzymkę do Częstochowy- pierwszy raz sama. Podczas, gdy Jaśmina cieszy się greckimi krajobrazami, ale też zmaga z własnymi uczuciami do Romka, Róża poznaje przystojnego, tajemniczego, przypominającego anioła Ariela. Udaje się z chłopakiem do Łagiewnik, potem nad morze, a potem... ślad po niej ginie. Cała rodzina angażuje się w poszukiwania córki. Na jaw wyjdą fakty z przeszłości towarzysza dziewczyny. Wszystko wskazuje na to, że Róża jest w niebezpieczeństwie... Jak to wszystko się skończy?  Co wydarzy się między Romkiem i Jaśminą? No i najważniejsze- czy Róża wróci do domu? Jeśli chcecie się dowiedzieć, sięgnijcie po "Kradzione róże".

Ta książka naprawdę mnie zachwyciła. Niektóre fragmenty czytałam z sercem w gardle, inne z otwartą buzią... Szczególnie mocno podziałały na mnie historie dziewczyn, które Ariel uwiódł w przeszłości. Jest to jedna z tych książek, po których dłuższą chwilę nie mogłam się otrząsnąć, patrzyłam pusto w przestrzeń, zapytując się: a gdybym to ja była na jej miejscu?...

Zachęcam Was do przeczytania "Kradzionych róż". Książki typowo familijno-młodzieżowe rzadko mi się podobają, ale ta naprawdę mnie podbiła. Polecam!


Teraz czytam ostatni tom Akademii wampirów. Jak na razie spełnia moje oczekiwania, ale zobaczymy, jak będzie dalej ;)

Uwaga, jeśli chodzi o konkurs!!!!
Jako, że zgłosiło się full osób, bo aż jedna, postanowiłyśmy z Niną przedłużyć termin o miesiąc. Na prace czekamy więc do 1 sierpnia. Zgłaszajcie się, bo myślę, że warto :)
Zasady możecie przeczytać klikając na to słowo.

Uciekam, papa!